Kropki, kreski, węzły, tajne książki kodowe, Enigma i współczesne zabezpieczenia cyfrowe – podczas kolejnego spotkania Letniej Akademii Tajemnic uczestnicy wyruszyli w podróż przez historię kryptografii. Zajęcia pod hasłem „Misja: kryptografia” odbyły się 28 sierpnia w Bibliotece. Spotkanie poprowadził Łukasz Dziedzic.
Tym razem uczestnicy Letniej Akademii Tajemnic wcielili się w rolę kryptologów i łamaczy szyfrów. Zajęcia rozpoczęły się od pytania, które towarzyszy ludziom od tysięcy lat: jak przekazać wiadomość tak, aby mogła ją odczytać wyłącznie właściwa osoba?
Dzieci poznały jedne z najstarszych sposobów ukrywania informacji. Dowiedziały się m.in., czym była używana w starożytności skytale oraz na czym polega szyfr Cezara. Prowadzący pokazał, że historia kryptografii to nieustanny wyścig pomiędzy twórcami coraz doskonalszych szyfrów a osobami próbującymi je złamać.
Wiadomość zapisana w węzłach
Jedną z najbardziej niezwykłych części spotkania była opowieść o kipu – systemie sznurków i węzłów stosowanym przez Inków do zapisywania informacji. Uczestnicy poznali również legendę związaną z zamkiem w Niedzicy i odnalezionym tam po II wojnie światowej kipu, które według przekazów miało zawierać wskazówki dotyczące ukrytego skarbu Inków.
Była to także okazja do rozmowy o tym, jak odróżniać historyczne fakty od legend i opowieści, które mimo swojej atrakcyjności nie zawsze można potwierdzić.
Od telegrafu do alfabetu Morse’a
Kolejnym etapem była rewolucja w komunikacji, którą przyniósł telegraf. Dzieci dowiedziały się, w jaki sposób za pomocą krótkich i długich impulsów można było przesyłać informacje na duże odległości.
Przy okazji pojawiło się ważne rozróżnienie: alfabet Morse’a nie jest szyfrem, lecz sposobem kodowania informacji. Jeśli znamy jego zasady, możemy od razu odczytać wiadomość – nie potrzebujemy tajnego klucza.
Enigma i polscy kryptolodzy
Nie mogło zabraknąć jednej z najsłynniejszych maszyn szyfrujących w historii – Enigmy. Uczestnicy poznali w uproszczony sposób zasadę jej działania: klawiaturę, wirniki, połączenia elektryczne oraz mechanizm sprawiający, że ta sama litera mogła być za każdym razem szyfrowana inaczej.
Szczególne miejsce w prezentacji zajęli trzej polscy matematycy: Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski, którzy jeszcze przed wybuchem II wojny światowej dokonali przełomu w rozpracowywaniu niemieckiego systemu szyfrowania.
Mowa była także o przekazaniu przez Polaków swojej wiedzy kryptologom francuskim i brytyjskim w 1939 roku oraz o późniejszej pracy specjalistów w Bletchley Park.
Uczestnicy dowiedzieli się, jak ogromne znaczenie miało odczytywanie niemieckich meldunków podczas II wojny światowej, szczególnie podczas bitwy o Atlantyk. Pojawiła się również historia bombardowania Coventry i popularna legenda, według której mieszkańców miasta celowo nie ostrzeżono, aby nie zdradzić faktu złamania Enigmy. Podczas zajęć wyjaśniono, że współcześni historycy traktują tę wersję wydarzeń jako mit.
Tajne archiwa na dnie jeziora
Kolejna historia brzmiała niemal jak scenariusz filmu szpiegowskiego. Pod koniec II wojny światowej część dokumentów niemieckich służb kryptologicznych została zatopiona w jeziorze Schliersee w Bawarii. Po wojnie w ramach operacji prowadzonych przez aliantów nurkowie wydobywali z dna skrzynie zawierające tajne dokumenty.
Był to punkt wyjścia do opowieści o działalności służb specjalnych i o jednym z najbardziej znanych polskich szpiegów okresu zimnej wojny – Marianie Zacharskim.
Uczestnicy poznali historię jego działalności w Stanach Zjednoczonych, zdobywania tajnych materiałów dotyczących technologii wojskowych, aresztowania przez FBI oraz późniejszej wymiany agentów na moście Glienicke.
„Ściśle tajne” – Szyfr Zasadniczy MAR 3
Z Marianem Zacharskim wiązał się jeszcze jeden niezwykły wątek spotkania – Szyfr Zasadniczy MAR 3.
Była to prawdziwa, przedwojenna książka szyfrowa polskiej Marynarki Wojennej, przeznaczona do prowadzenia tajnej korespondencji. Zawierała tablice i oznaczenia pozwalające kodować informacje dotyczące m.in. jednostek, meldunków i sytuacji wojskowych.
Po zajęciu Warszawy w 1939 roku egzemplarze polskich materiałów szyfrowych wpadły w ręce Niemców. Wiele lat później Marian Zacharski dotarł do zachowanych dokumentów w niemieckich archiwach i doprowadził do wydania wiernego reprintu książki MAR 3.
Dzięki temu uczestnicy mogli przekonać się, że tajne szyfry nie są jedynie elementem filmów i powieści szpiegowskich – takie książki rzeczywiście istniały i były jednym z najpilniej strzeżonych narzędzi wojskowej komunikacji.
Szyfry mamy dziś w kieszeni
Ostatnia część spotkania dotyczyła współczesności. Okazało się, że praktycznie każdy uczestnik korzysta z kryptografii każdego dnia, nawet jeśli nie zdaje sobie z tego sprawy.
Szyfrowanie chroni dziś m.in. połączenia internetowe, wiadomości przesyłane przez komunikatory, bankowość elektroniczną, płatności kartami, dane zapisane w telefonach oraz informacje przechowywane w chmurze.
Dzieci przekonały się też, jak ogromna jest różnica pomiędzy dawnymi prostymi szyframi a współczesnymi rozwiązaniami komputerowymi. Liczba możliwych kluczy w nowoczesnych systemach szyfrowania jest tak wielka, że sprawdzanie ich wszystkich metodą prób i błędów mogłoby zająć czas wielokrotnie dłuższy niż obecny wiek Wszechświata.
Spotkanie „Misja: kryptografia” połączyło historię, matematykę, technikę i opowieści szpiegowskie. Uczestnicy dowiedzieli się, że od starożytnego drewnianego kija, przez węzły kipu, alfabet Morse’a i Enigmę, aż po smartfony i bankowość internetową nie zmieniło się jedno podstawowe pytanie:
Jak przekazać wiadomość tak, aby odczytała ją tylko właściwa osoba?




